Pieniny. Tym razem trochę z boku, z dala od tłumów. Za to jakie widoki… Cisza, spokój, rower i góry – czy trzeba czegoś więcej do szczęścia? Jechać, czy usiąść i podziwiać? Ciężko się zdecydować…
Tag: Krościenko
PRZEHYBA, CZYLI BESKID SĄDECKI Z PIENINAMI W TLE
„…bo z Przehyby widać cały świat…” śpiewał Artur Andrus. Ale żeby zdobyć tą górę na rowerze, trzeba się trochę natrudzić. Dla widoków jakie roztaczają się ze schroniska warto ponieść taki wysiłek.
PODHALE, SPISZ I PIENINY
125 km dystansu, 1100 m przewyższenia, 10 h w drodze. Góry, doliny, przełomy rzek, zamki, park narodowy. Szlak Wokół Tatr, Spiska Pętla, VeloDunajec, Trasa Wokół Jeziora Czorsztyńskiego. To nagroda za włożony spory wysiłek, ale dla takich atrakcji warto poczuć ból w mięśniach.



